Tytuł tego wpisu dokładnie oddaje moje samopoczucie z ostatnich kilku dni. Mogę na własnej skórze doświadczać prawdy stwierdzenia, że kiedy robimy to, do czego zostaliśmy powołani, to będziemy czuli się szczęśliwi! Pomimo trudu, zmęczenia czasem przeciwności losu, będziemy czuli się spełnieni i usatysfakcjonowani!
W moim przypadku związane jest to z nowym projektem, jaki zaczęłam dla Fundacji Aktywizacji.

Poprowadzę dla nich warsztaty aktywizacyjne dla osób niepełnosprawnych i długotrwale bezrobotnych, wzbogacone o pracę indywidualną. Jestem teraz mocno zapracowana, bo muszę w tygodniu zrealizować warsztaty i konsultacje indywidualne. Czasem czuję się zmęczona, bo przygotowanie oraz poprowadzenie 144 godzin warsztatów wymaga ode mnie maksymalnego i długotrwałego zaangażowania. To jest prawdziwy zawodowy maraton! Dzięki temu zawodowemu doświadczeniu mogę wzbogacać życie innych, obserwować ich proces nauki i przemiany, ale też sama wiele się od nich uczyć.
Jak wcześniej wspomniałam, czasem jestem zmęczona, zapracowana, ale za to szczęśliwa. Ale jest super! Robię to, co kocham i jeszcze mi za to płacą. Czy to nie jest sytuacja idealna?

 

  • Moniko,
    Sama czuję się szczęśliwa, gdy czytam, jak komuś praca daje radość!
    Serdecznie Cię pozdrawiam, Justyna

    • Monika S.

      Dziękuję za miłe słowa! I ja pozdrawiam równie serdecznie:)