W dzisiejszych czasach jednym z największych marzeń naszego pokolenia jest pragnienie wolności finansowej. To marzenie, by mieć pracę, z której dochód pozwoliłby na godne życie, spłatę długów i na zaoszczędzenie czegoś na „czarną godzinę”.

To marzenie prowadzi nas między innymi do zagadnienia: „jak mądrze gospodarować pieniędzmi?” Można to zrobić, chociażby poprzez zadawanie sobie pytania w chwili wyciągania portfela z torby: „czy to, co chcę kupić, jest moją potrzebą, czy zachcianką?”
To z pozoru niewinne pytanie budzi w nas szereg emocji. Pytanie, które ujawnia naszą wewnętrzną motywację, siłę naszego charakteru, cel, do którego dążymy. Proste pytanie, czasem nie łatwa odpowiedź, a jeszcze więcej z tym zamieszania. Zatem uporządkujmy to.

Codziennie mamy mnóstwo potrzeb do zaspokojenia: swoich własnych, swoich bliskich, a nawet lokalnej społeczności czy społeczeństwa. Potrzeby pierwszego rzędu, warunkujące nasze życie, wymieniane przez psychologów, to między innymi potrzeby: mieszkania, jedzenia, ciepła, odzieży, odpoczynku (zobacz hierarchię potrzeb według A. Maslowa). Dopiero potem znajdują się potrzeby wyższego rzędu: edukacji, piękna, uznania, samorealizacji itd. Potrzeby te są równie ważne dla człowieka, jak potrzeby podstawowe.
Dlatego każda z nas codziennie podejmuje decyzje uwarunkowane aktualnymi potrzebami: co kupić, by je zaspokoić. Przykład z życia? Największe wydatki czekają nas w sklepie na dziale spożywczym. Wrzucając produkty do koszyka, warto zadać sobie pytanie: „czy to jedzenie służy mojemu zdrowiu, czy jest ekonomiczne i w końcu, czy mogę się bez niego obejść?”
Zachcianka to „coś”, czego nie potrzebujemy, ale bardzo chcemy mieć. To chwilowa i łatwo zmieniająca się ochota na „coś”, domagająca się natychmiastowego zaspokojenia. Zachcianka według słownika synonimów to również: chwilowa ochota, fantazja, kaprys, chrapka, żądza, apetyt, wymysł, pragnienie, ekstrawagancja, chętka, dziwactwo, pożądanie, życzenie, fanaberia, widzimisię. (za www.synonim.net).

Czy zachcianki są złe? I tak i nie.
Zachcianki mogą być bardzo przyjemne, radosne, a nawet smaczne (zwłaszcza kobiety w ciąży coś o tym wiedzą!). Sprawiają nam przyjemność i to samo w sobie nie jest złe. Stają się niebezpieczne, jeśli tego nie kontrolujemy, kiedy za chwilkę przyjemności przyjdzie nam słono zapłacić.
Dodatkowo warto sobie zadać pytanie, czy za tą fizyczną zachcianką nie kryje się ukryty motyw. Czy pragnę kupić sobie np. nową parę czerwonych butów, bo „lubię i już” czy dlatego, że te buty mają zaspokoić pragnienie akceptacji, zwrócenia czyjejś uwagi, przynależności, poprawienia nastroju… a może po prostu „co oczy widzą, to dusza pragnie”?
Czasem jasne rozgraniczenie między potrzebą a zachcianką lubi się skomplikować. Dzieje się tak wtedy, gdy bardzo czegoś pragniemy, lecz wiemy, że nas na to nie stać. Może się zdarzyć, że będziemy tak długo uzasadniać konieczność kupienia „czegoś”, aż przekonamy o tym siebie i innych. Zachodzi wtedy sprytny proces usprawiedliwiania naszej zachcianki zmieniającej się w potrzebę, niestety fałszywą.

Podsumowując, można by powiedzieć, że podstawą do mądrego zarządzania pieniędzmi w przypadku kwestii „potrzeby czy zachcianki” jest:

– czujność, czyli zadanie pytania w odpowiednim momencie

– szczerość z samym sobą w odpowiedzi na nie,

– zdecydowane działanie zgodnie z odpowiedzią.

Mnie pomaga w ekstremalnych przypadkach, gdy jestem  w sklepie i bardzo chce coś kupić,  zadanie sobie pytania: Monika, czy to jest zachcianka czy realna potrzeba? Czy chcesz ponieść realne  i długofalowe koszty tego zakupu? Szczera odpowiedź jest tu kluczem do sukcesu, czego sobie i wam życzę!

Do głębszej refleksji polecam:
„Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym” – 1 List do Tymoteusza 6:8
„Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki”. – 1 List Jana 2 : 16-18
„Ale powiedział do nich: Uważajcie i strzeżcie się od wszelkiej zachłanności; gdyż nie wśród czyjegoś posiadania ponad miarę, znajduje się jego życie; także nie z powodu jego majętności”. – Ew. Łukasza 12:15