To zdjęcie bardzo mnie inspiruje i zachęca do działania! Do robienia życiowych, mentalnych i fizycznych porządków, by przygotować się do nowego sezonu w naszym życiu.

Każda pora roku w przyrodzie cechuje się innymi zmianami. Uroki jesieni możemy podziwiać głównie poza miastem.
W przydomowym ogródku czeka nas dużo pracy, jeśli chcemy na wiosnę mieć zdrowy i piękny zakątek. W wielkim skrócie, robiąc w jesienne porządki: wyrzucamy wszystko, co stare, co przeminęło, co straciło swój walor i urok, co przestało pełnić swoje funkcje. Pracy jest dużo, człowiek się nasapie i napoci, ale potem patrzy z radością i satysfakcją na dobrze wykonaną pracę, we właściwym czasie, oczekując rezultatów w przyszłości.

Dziś chciałabym zachęcić was do podobnych porządków w codziennym życiu, zwłaszcza w perspektywie wszego dnia, tygodnia, miesiąca, roku.

Proces sprzątania naszego życia czy otoczenia jest analogiczny do czynności związanych z cyklem przyrody.

Od czasu do czasu, a najlepiej regularnie, dobrze by było w nim posprzątać. Zadacie pytanie: po co mamy to robić? Przede wszystkim, by uprzątnąć stare i zrobić przestrzeń na nowe, lepsze. W szczególności by:

  1. uprzątnąć wszystko, co stare, co się zużyło, co przestało pełnić swoje funkcje (czasem trzeba po prostu odgruzować swoje mieszkanie, uporządkować garderobę, oczyścić dysk komputera, czy chociażby przejrzeć kosmetyki)
  2. zamknąć sprawy rozwleczone, które dawno powinny być zamknięte, a siedzą nam w głowie (niewysłane listy, niepopłacone rachunki, niedokończone projekty, rozbabrane robótki ręczne)
  3. oczyścić serce i emocje. Każdy z nas ma coś do uporządkowania w relacji z Bogiem i z innymi ludźmi (może trzeba do kogoś się odezwać po długim milczeniu, może kogoś trzeba przeprosić, o kogoś się zatroszczyć, może okazać komuś miłość?)
  4. mieć siły i miejsce do zaplanowania dobrych zmian.  Ale to już inny temat.

Zatem weź kartkę papieru i zadaj sobie poniższe pytania. Nie śpiesz się, pomyśl, przemódl, a potem koniecznie zrób to, co napisałaś. Może nie będzie łatwo, może się namęczysz, a nawet popłaczesz. Może będziesz musiała zdobyć się na odwagę, może przełamać wstyd.

Zatem, co wyrzucić ze swojego życia? Z czego zrezygnować?

Pomyśl, co jest:

– stare,

– co naturalnie przeminęło,

– co straciło swój walor i urok,

– przestało pełnić swoje funkcje.

Jeśli już wiesz, co trzeba zrobić, ale brak Ci samozaparcia i wytrwałości, to koniecznie wyobraź sobie wiosenny ogród, tętniący życiem, kolorami, radością. Wyobraź sobie, że siedzisz wyciągnięta w fotelu, i popijasz wodę z cytryną i listkiem mięty… Wyobraź sobie, co tylko pragniesz.

Być może w tej pracy będziesz potrzebowała wsparcia, więc poprosić kogoś o pomoc. Cokolwiek zrobisz, pamiętaj o jednym: nie poddawaj się! Powodzenia!